Czeka nas seria podwyżek opłat niezależnych od spółdzielni

Wszystko wskazuje na to, że gdy po 25 maja przestaną obowiązywać obecne  taryfy za wodę i śmieci, czeka nas seria drastycznych podwyżek opłat ustalanych przez gminę. Spółdzielnia „Górnik”, podobnie jak inne spółdzielnie, pełni rolę tylko pośrednika w pobieraniu tych należności i nie ma żadnego wpływu na ich wysokość.

Obszernie wyjaśniono to w marcowym numerze gazety spółdzielczej pt „ Pod wspólnym dachem”

https://smgornik.katowice.pl/pl4-cp/?cat=65

W  artykule pt „Za co i ile płacimy” Wiceprezes ds. Ekonomicznych Katarzyna Szeniec tłumaczyła dlaczego niezbędne były w niektórych nieruchomościach (tylko w ok. 4 %) podwyżki opłat eksploatacyjnych . W zdecydowanej większości przypadków spółdzielnia nie ma jednak wpływu na wysokość wielu kosztów, które kształtują poziom opłat eksploatacyjnych. Taryfa za ciepło np. jest zatwierdzana przez Urząd Energetyki, opłaty za dostawę wody i odprowadzanie ścieków zatwierdzane przez przedsiębiorstwo Wody Polskie, podatek od nieruchomości, opłaty przekształceniowe, czy za wieczyste użytkowanie, opłata tzw. „śmieciowa” są określane przez organy samorządowe miast i gmin.-czytamy w tym artykule.

Dlatego obawy muszą  budzić ostatnie  prasowe zapowiedzi niemałych podwyżek niezależnych od spółdzielni. Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów, spółka  pod nadzorem marszałka województwa, która w 100 procentach dostarcza mieszkańcom Katowic wodę do picia, rozesłała swym klientom pisma o podwyżce cen o 10 procent aktualnej ceny. Byłby to najwyższy od wielu lat wzrost ceny za wodę. Rzecznik GPW tłumaczy to pandemią, która obniżyła zapotrzebowanie  gmin na wodę oraz  kosztami energii, inwestycji itp.

Dziś trudno powiedzieć, o ile w Katowicach  wzroście dokładnie opłata za wodę i ścieki, bo negocjacje jeszcze trwają ale możliwości obniżek raczej nie widać, zwłaszcza, że cennik GPW nie jest zatwierdzany przez Wody Polskie. Dostawca może więc wprowadzać podwyżki według własnych kosztów. Jak podkreśla GPW wszyscy muszą zapłacić jednakową stawkę  przewidująca wzrost o 0, 23 zł netto za 1 metr sześcienny, który kosztowałby wtedy 2 zł 51 gr netto. W tej sytuacji razem ze ściekami znów Katowice byłyby jednym z najdroższych pod tym względem miast w Polsce( dane Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie).

Od 1 lipca katowiczanie zapłacą także więcej za śmieci. Urzędnicy już wyliczyli, ile mieszkańcy powinni płacić. Do tej pory katowiczanie za śmieci płacili 21,3 zł od osoby miesięcznie.

Teraz stawka wyniesie 26,3 zł miesięcznie (za odpady segregowane).  Wzrost stawki, zdaniem urzędu miasta, wynika z kosztów MPGK, które zależą m.in. od wzrostu płacy minimalnej, wyższego poziomu recyklingu (40 proc. oraz wzrost tzw. opłaty marszałkowskiej za korzystanie ze środowiska.

O tym jakie inne opłaty podrożeją w najbliższym czasie, będziemy informowali Państwa na bieżąco.