„Pożegnanie wakacji na kole”
Sobota, 29 sierpnia 2026 r., zaczęła się od spoglądania w niebo. W nocy padało, rano nadal było pochmurno i do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy pogoda pozwoli nam ruszyć w trasę. Tymczasem o 10:30, dokładnie wtedy, gdy wszyscy zjawili się na zbiórce, zza chmur wyszło słońce. Przypadek? Nie sądzę.Czytaj Dalej












